Słońce nad polskim horyzontem potrafi w kilka minut przejść od bieli do pomarańczu, a potem czerwieni. Nie dlatego, że zmienia temperaturę ani skład. Zaczynamy od pytania, które można sprawdzić: co atmosfera robi ze światłem, zanim dotrze ono do naszych oczu?
Światło składa się z kolorów
Białe światło słoneczne zawiera różne długości fal, które odbieramy jako kolory. Krótsze, takie jak niebieskie, łatwiej rozpraszają się na cząsteczkach gazów w atmosferze niż dłuższe, na przykład czerwone. To rozpraszanie pomaga wyjaśnić, dlaczego niebo w ciągu dnia jest niebieskie.
Dłuższa droga przez atmosferę
W południe światło przechodzi przez krótszy odcinek atmosfery, zanim dotrze do obserwatora. Gdy Słońce znajduje się nisko, promienie biegną przez znacznie grubszą warstwę powietrza. Po drodze część krótkofalowego światła zostaje rozproszona poza kierunek, z którego patrzymy, więc bezpośrednie światło słoneczne wydaje się cieplejsze.
Chmury i pył zmieniają obraz
Kolor zachodu zależy też od tego, co znajduje się w powietrzu i na drodze światła. Cząstki pyłu, aerozole oraz chmury mogą zmienić barwy i ich intensywność, dlatego dwa zachody w tym samym miejscu nie muszą wyglądać podobnie. Sama obecność czerwonego nieba nie jest jednak prostym pomiarem jakości powietrza — na widok wpływa wiele warunków naraz.
Następnym razem spójrz nie tylko na tarczę Słońca, ale też na chmury po jego bokach: mogą odbijać światło i pokazać, jak różne warstwy atmosfery uczestniczą w tym samym zjawisku. W materiale wideo można prześledzić ten proces krok po kroku, a tutaj wrócić do szczegółów we własnym tempie.
